Wydaje się, że to prosta sprawa: kopiemy rów od ulicy do domu, wrzucamy rurę i gotowe. W praktyce budowa przyłącza to tor przeszkód. Po pierwsze – biurokracja (projekty, uzgodnienia). Po drugie – technika. Widziałem przyłącza, które zamarzały przy pierwszym mrozie, bo ktoś chciał zaoszczędzić na głębokości wykopu, albo rury kanalizacyjne, które zapadały się pod ciężarem ziemi, bo zabrakło podsypki.
Jako wykonawca powiem Ci, na co patrzeć „na ręce” ekipie kopiącej, żebyś za rok nie musiał rwać kostki brukowej przed garażem.
Wykop otwarty czy przewiert sterowany (przecisk) – co wybrać?
Metoda wykopowa jest tańsza, ale niszczy ogród i nawierzchnię, natomiast przewiert sterowany jest droższy o ok. 30-40%, ale pozwala poprowadzić rury pod drogą, chodnikiem czy cennymi drzewami bez ich uszkadzania.
Wybór zależy od tego, co masz na powierzchni.
-
Wykop otwarty (koparka): Klasyka. Kopiemy rów. Jeśli działka to puste pole – to najlepsza i najtańsza opcja. Ale jeśli musisz przejść przez asfaltową drogę (wymagane odtworzenie nawierzchni = ogromne koszty) lub przez środek wypielęgnowanego ogrodu sąsiada – koparka narobi szkód, których naprawa przewyższy koszt rur.
-
Przewiert (kret): Maszyna stoi w jednym punkcie i „strzela” głowicą pod ziemią do drugiego punktu. Idealne, gdy trzeba przejść pod ruchliwą ulicą bez wstrzymywania ruchu, albo pod korzeniami starego dębu.
Jak głęboko muszą być zakopane rury? (Strefy przemarzania)
Rury wodociągowe muszą znajdować się poniżej strefy przemarzania gruntu, która w Polsce wynosi od 0,8 m (zachód) do 1,4 m (Suwalszczyzna), w przeciwnym razie woda w rurze zamarznie i rozsadzi przyłącze.
To nie jest zalecenie, to fizyka. Woda w rurze PE pod ciśnieniem zamarza rzadziej, ale jak już chwyci mróz, to lód działa jak korek. Rozmrożenie takiego przyłącza w środku zimy wiąże się z koniecznością odkopywania zmarzniętej ziemi (co jest katorgą) lub użycia specjalnych rozmrażarek elektrycznych.
Co jeśli nie da się kopać głęboko (np. wysoka woda gruntowa)? Wtedy rurę trzeba bezwzględnie zaizolować termicznie (otulina) i zastosować kabel grzewczy z termostatem, który włączy się automatycznie, gdy temperatura spadnie.
Dla kanalizacji spadki są ważniejsze niż głębokość, ale o tym niżej.
Dlaczego kanalizacja się zatyka? (Błąd spadków)
Najczęstszym błędem jest robienie zbyt dużego spadku rury kanalizacyjnej („żeby szybciej spływało”), co powoduje, że woda spływa błyskawicznie, a gęste nieczystości zostają w rurze i z czasem tworzą zator.
Brzmi nielogicznie? A jednak. Ścieki to woda + ciała stałe. Muszą płynąć razem.
-
Spadek idealny: To zazwyczaj 1,5% – 2,5% (czyli 1,5 – 2,5 cm różnicy poziomów na każdym metrze rury). Wtedy woda niesie nieczystości.
-
Spadek za duży (powyżej 5-10%): Woda przelatuje jak w górskim potoku, a „towar” osadza się na dnie suchej rury. Po miesiącu masz korek.
-
Spadek za mały lub kontr-spadek: Woda stoi w miejscu lub się cofa.
Dlatego operator koparki musi mieć niwelator laserowy i sprawdzać dno wykopu. Robienie spadku „na oko” to gwarancja awarii.
Taśma ostrzegawcza i podsypka – detale, które ratują życie
Każda rura musi być zasypana piaskiem (podsypka i obsypka) oraz oznaczona taśmą ostrzegawczą z wkładką stalową zakopaną ok. 30 cm nad rurą, aby w przyszłości koparka nie zerwała instalacji.
To standard, o którym zapominają „fachowcy” z łapanki.
-
Piasek: Nie zasypujemy rury (szczególnie plastikowej) rodzimym gruntem, jeśli są w nim kamienie czy gruz. Kamień dociśnięty przez ziemię po roku przebije rurę PE jak gwóźdź. Rura musi leżeć w „poduszce” z piasku.
-
Taśma: Niebieska dla wody, brązowa dla kanalizacji. Ma być nad rurą, a nie na rurze. Gdy za 10 lat ktoś będzie tam kopał, najpierw wyciągnie łyżką taśmę – to sygnał „STOP, niżej jest rura”. Jeśli taśmy nie ma, operator koparki poczuje rurę dopiero, gdy tryśnie z niej woda.
Podsumowanie
Budowa przyłącza to operacja na otwartym organizmie Twojej działki. Źle zagęszczony wykop osiądzie po pierwszym deszczu, tworząc zapadliska w trawniku lub kostce. Zbyt płytka rura zamarznie. Zbyt duży spadek kanalizacji ją zatka. Tu nie ma miejsca na improwizację – liczy się niwelator, dobry piasek i znajomość stref przemarzania.
Artykuł napisany wraz z https://dometric.pl
Artykuł sponsorowany