Peszel, korytko perforowane czy prowadnik łańcuchowy? Porównaj sposoby ochrony kabli w przemyśle: ruch, środowisko, normy, koszt. Sprawdź tabelę.
Ochrona kabli w przemyśle opiera się na trzech systemach: peszlu, korytku perforowanym i prowadniku łańcuchowym. Nie konkurują ze sobą, tylko obsługują różne odcinki tej samej trasy. W typowej maszynie potrzebne są wszystkie trzy, a błąd polega zwykle na tym, że jeden z nich trafia w miejsce przeznaczone dla innego. Poniżej znajdziesz proste kryterium wyboru, opis każdego rozwiązania i tabelę porównawczą.
Najpierw jedno pytanie: czy przewód się porusza?
Zanim spojrzysz na materiał, temperaturę czy cenę, ustal, jak pracuje przewód:
-
Przewód statyczny wewnątrz obudowy: korytko kablowe perforowane.
-
Przewód statyczny lub poruszany sporadycznie, np. przy serwisie albo otwieraniu osłony: peszel.
-
Ruch cykliczny liniowy lub obrotowy w jednej płaszczyźnie (oś maszyny, suwnica, wózek): prowadnik łańcuchowy.
-
Ruch przestrzenny w wielu osiach (ramię robota): osłona kablowa do robotyki, na osi liniowej robota prowadnik.
Dopiero potem pytaj, gdzie przewód biegnie (szafa, maszyna, hala, zewnątrz) i przed czym go chronisz: ścieraniem, wiórami, chemią, temperaturą, promieniowaniem UV.
Peszel do kabli: elastyczna ochrona przewodów statycznych
Peszel, czyli osłona karbowana, chroni przewód przed przetarciem, zgnieceniem, wiórami i wilgocią. Karbowanie daje giętkość i odporność na zgniatanie przy niewielkiej masie. W przemyśle liczy się materiał:
-
polipropylen: ekonomiczny, dobra odporność chemiczna, ograniczona temperatura,
-
poliamid PA6: uniwersalny standard przemysłowy, wysoka odporność mechaniczna i termiczna,
-
poliamid PA12: robotyka i aplikacje dynamiczne, niskie temperatury,
-
osłony siatkowe z poliestru: ścieranie, wiązki w robotyce, wersje zgodne z EN 45545-2 do taboru.
Poliamidowy peszel o wysokim karbowaniu z powodzeniem zastępuje metalowe osłony spiralne: jest kilkukrotnie lżejszy, ma mniejszy promień gięcia i nie koroduje. Do remontów przydają się osłony rozcięte fabrycznie, które nakładasz na gotową wiązkę bez rozłączania złączy.
Ograniczenia: peszel nie porządkuje wielu przewodów, ma minimalny promień gięcia i bez dławików na obu końcach nie zapewnia żadnego stopnia IP. Nie nadaje się też do ruchu cyklicznego o dużej liczbie cykli, chyba że wybierzesz wersję robotyczną.
Korytko kablowe perforowane: porządek w szafie sterowniczej
Korytko grzebieniowe z wyłamywanymi żebrami i pokrywą to jedyne sensowne rozwiązanie wewnątrz szafy, rozdzielnicy czy pulpitu. Pozwala wyprowadzić przewód do aparatu w dowolnym miejscu, ułatwia zmiany okablowania i poprawia wentylację. Poza obudową, w ruchu, na zewnątrz i przy wiórach korytko nie ma zastosowania.
Trzy zasady, o których często się zapomina: wypełniaj korytko do 50-60% przekroju, żeby zostawić rezerwę na rozbudowę; dobieraj grubość grzebienia do przekroju przewodów (cienki do sterowniczych, gruby do zasilających); tam, gdzie jest wymóg, stosuj wersje bezhalogenowe.
Prowadnik łańcuchowy: przewody w ruchu cyklicznym
Prowadnik kablowy, nazywany też prowadnicą kablową lub łańcuchem kablowym, przejmuje zadanie peszla w chwili, gdy ruch staje się powtarzalny: setki tysięcy cykli, znana prędkość i przyspieszenie. Utrzymuje zdefiniowany promień gięcia i prowadzi razem elektrykę, pneumatykę i hydraulikę.
Przy doborze liczą się: długość przesuwu i rodzaj toru (samonośny czy ślizgowy), promień gięcia nie mniejszy niż największy minimalny promień kabla w środku, wymiary wewnętrzne z separatorami, wersja otwarta lub zamknięta (pył, wióry) oraz wykonanie ATEX z materiałów antystatycznych do stref zagrożonych wybuchem. Częsty błąd: prowadnik dobrany do średnicy kabla zamiast do długości toru.
Zwykły przewód w prowadniku pęka. Potrzebne są kable o podwyższonej trwałości zmęczeniowej, ze specjalnym skrętem żył i elastycznym płaszczem. W robotyce prowadnik zostaje na osiach liniowych, a na ramieniu pracuje osłona robotyczna, która wytrzymuje miliony zgięć w każdym kierunku.
Peszel, korytko czy prowadnik: porównanie
|
Kryterium |
Peszel |
Korytko perforowane |
Prowadnik łańcuchowy |
|
Ruch przewodu |
statyczny, sporadyczny |
statyczny |
cykliczny |
|
Miejsce |
maszyna, hala, zewnątrz |
wnętrze szafy |
osie maszyn, suwnice |
|
Ochrona mechaniczna |
dobra |
niska |
bardzo dobra |
|
Szczelność |
IP z dławikami |
brak |
zamknięty ogranicza pył |
|
Porządkowanie wiązek |
słabe |
bardzo dobre |
dobre z separatorami |
|
Dostęp serwisowy |
trudny, chyba że rozcięty |
bardzo łatwy |
średni |
|
Inne media |
ograniczone |
nie |
tak |
|
Normy specjalne |
EN 45545, UL94 |
bezhalogen |
ATEX |
|
Koszt i montaż |
niski |
niski |
wyższy, wymaga doboru |
Jak łączyć systemy na jednej trasie
Prześledź przewód od szafy do końcówki maszyny. W szafie biegnie w korytku perforowanym. Ściankę pokonuje przez dławik albo przepust kablowy. Do maszyny prowadzi go peszel z dławikami do osłon na obu końcach. Na osi liniowej przejmuje go prowadnik z kablami do prowadników. Na ramieniu robota pracuje osłona robotyczna, a całość trzymają uchwyty i mocowania. Każdy element takiej trasy dobierzesz w jednym miejscu.
Najczęstsze błędy
-
peszel na osi z ruchem cyklicznym,
-
standardowy kabel zamontowany w prowadniku,
-
korytko wypełnione w 90%,
-
peszel bez dławików, czyli bez deklarowanego IP,
-
prowadnik dobrany do kabla zamiast do toru,
-
metalowa osłona tam, gdzie wystarczy poliamid.
Podsumowanie
Trzy systemy, jedno kryterium na start: ruch przewodu. Reszta wynika z miejsca montażu, zagrożeń i norm. Jeśli masz wątpliwości przy nietypowej aplikacji, skontaktuj się z naszym działem technicznym. Pełną ofertę osłon kablowych, korytek i prowadników znajdziesz tutaj: https://sklep.poltechnik.pl
Artykuł sponsorowany