grudzień 2011, tekst: Marta Suchodolska, zdjęcia: Wioleta Konieczna, opracowanie: d+d
Dom Wiolety znaleźliśmy przypadkiem. Trafiliśmy na jej blog interiorspl.com. Dom nie jest skończony, ale Wioleta zgodziła się pokazać niektóre jego zakątki. Każde zdjęcie to ładny kadr. Kiedy złożyć je w całość, można odkryć tajemnicę miejsca – dom nigdy nie będzie skończony :). Zawsze będę coś zmieniać – zapewnia właścicielka, oprowadzając nas po mieszkaniu.
Koszyki na konsolce to więcej miejsca do przechowywania.Etykietki na koszykach: urocze i praktyczne.- zoom
ZACZNIJMY OD KUCHNI
Dom miał być wygodny. Dla nas, gości i naszych dwóch psów. Nigdy nie byłam wielką fanką minimalizmu i nowoczesnych, zimnych wnętrz. Dla mnie wnętrza mają duszę wtedy, kiedy widać w nich upodobania mieszkańców. Chciałam, żeby kuchnia było jasna i przytulna. Meble kuchenne zostały zaprojektowane przeze mnie, a wykonane przez znajomego stolarza. Wszystko w kolorach beżu, bieli i kości słoniowej. Ten zestaw ożywiłam kolorami: niebieskim, turkusowym i zielonym. - 15




.gif)




Komentarze
Bradzo ciepły i przytulny
Bradzo ciepły i przytulny dom. Mieszkanie w nim to musi być przyjemność :)