Mieszkanie z przypadku

styczeń 2012, tekst: Marta Suchodolska, zdjęcia: Anna Łukowska, opracowanie: d+d

Najpierw były sprzęty, dopiero potem pojawiło się mieszkanie. To rzeczy podyktowały klimat wnętrzu. Praca nad projektem polegała na stworzeniu dla nich odpowiedniego tła. Chodziło o to, by tak połączyć style, żeby mieszkanie było przyjazne dla wszystkich jego mieszkańców – rodziców i małego dziecka.

projekt: Sylwia Kowalczyk-Gajda

  • Trzy gatunki drewna: meble, podłoga, listwa. Zabawa odcieniami brązu.
  • zoom

    SALON
    Najważniejszy w mieszkaniu mebel to regał ze sklejki, fornirowany czeczotką. Sylwia Kowalczyk-Gajda: „To jest fragment mojego dyplomu wykonanego w łódzkiej ASP”. Regał składa się z giętych modułów, które odpowiednio skonfigurowane tworzą bardzo różne systemy meblowe. „Półki” mogą być mniejsze (na drobiazgi) lub większe (na książki lub wyższe przedmioty), jak komu pasuje :) Po lewej stronie –  fragment krzesła, jednego z sześciu kupionych „po kimś”. Aby z nich korzystać, wystarczyło wymienić tapicerkę. Tapicerka w kolorze ściany, rama krzesła w kolorze regału. Razem tworzą całość.

Komentarze (1)

Komentarze

Sorry ale dla mnie to

Sorry ale dla mnie to mieszkanie jest beznadziejne. Faktycznie przypadek.