01

grudzień, oprac. Gabriela Wilczyńska, zdjęcia: Radek Wojnar, archiwum prywatne architekta

Szymon Kalinowski
 

e-mail: xs.szymonkalinowski@gmail.com
tel.: 693 089 432

 

KWESTIONARIUSZ DOMPLUSDOM

Zostałem architektem, ponieważ... Na to pytanie powinno się napisać o pasji, zainteresowaniach, talencie autentycznym lub domniemanym. W czasie decyzji o kierunku studiów architektura w moim prywatnym rankingu była zgoła na jednym z ostatnich miejsc, a ponadto miałem indeks (wstęp bez egzaminów jako laureat olimpiady) na historię sztuki. Egzamin z rysunku na architekturę odbywał się wcześniej i nie zakłócał innych planów, zatem podjąłem próbę, a jak już zdałem, to poszedłem za ciosem. I nie żałuję. Rysowanie przedmiotów to świetna zabawa.

Najbardziej lubię projektować na bazie tzw. starej tkanki, czyli mieszkania w starych (mniej lub bardziej zabytkowych) kamienicach, „ratować ” ślady dawnego życia, wplatać je we współczesne funkcje, mam wrażenie ciągłości historii architektury (tak bardzo potrzebnej Warszawie).

Najczęściej projektuję przestrzeń dla singli lub niezbyt licznych rodzin.

Idealny klient to... chciałoby się napisać podobny do mnie samego, wtedy rozumielibyśmy się bez słów, ale w takiej sytuacji niczego nowego bym nie doświadczył. Ważne są nowe znajomości, samo projektowanie bez „odbiorców”, ich oczekiwań, zwyczajów, czasem „trudnej malowniczości" jest martwą dziedziną.

Jeśli przyjaciel miałby określić moje projekty, to powiedziałby, że są... - proszę zapytać przyjaciela. Ale zaraz. Najlepszym przyjacielem jestem sam dla siebie. Zatem moje projekty są przemyślane z dużą dawką improwizacji – czyli z pozoru oksymoron.

Klient może się po mnie spodziewać, że będę próbował go poznać zanim cokolwiek...

Moi mistrzowie to wnętrza, które ukształtował sam właściciel (i czas), a w których jest ta właściwa energia, to mnie zachwyca.

Mój ulubiony kolor: szczerze – szary. Podbity wątrobianym (kto nie łapie niech spojrzy na dywan w moim mieszkaniu).

Najczęściej popełniany błąd w projektowaniu polskich mieszkań to... jest takie powiedzenie (Miesa van der Rohe) „mniej znaczy więcej". Mniej więcej.
 

Zobacz projekty Szymona Kalinowskiego
Wnętrze mieszkania na warszawskim Powiślu Wnętrze mieszkania na warszawskim Powiślu Wnętrze mieszkania na warszawskim Powiślu
Wnętrze mieszkania na warszawskim Powiślu Wnętrze mieszkania na warszawskim Powiślu Wnętrze mieszkania na warszawskim Powiślu.
Wnętrze agencji reklamowej Łazienka w mieszkaniu w Wilanowie Minikuchnia w ministudio
Wnętrze agencji reklamowej Łazienka w mieszkaniu w Wilanowie Minikuchnia w ministudio
Mieszkanie na warszawskiej Pradze
 
Mieszkanie w kamienicy na warszawskim Powiślu  
Mieszkanie na warszawskiej Pradze Mieszkanie w kamienicy na warszawskim Powiślu  
Zobacz projekty Szymona Kalinowskiego na domplusdom
01
Komentarze (0)